GRA SNÓW cz.2

Nieznajomy (nazywany też poetą) chcąc wyzwolić ludzi poprzez swoją twórczość, stał się znienawidzony i odrzucony. Okazuje się, że nie warto poświęcać się dla wolności innych, bo „Ludzie kochają swoje kajdany. I nie chcą, żeby ktoś pokazywał im, że można żyć bez nich.

Niezwykle ciekawą postacią, jaka stanie na jego drodze będzie Żebrak. Kolejne wcielenie poety. Znużony życiowym powodzeniem, niczym Polikrates wyrzucił swój pierścień i szuka go teraz w rynsztoku. Najcenniejsza rada, jaką dostał od niego Nieznajomy, a którą ostatnio sama usilnie próbuje wprowadzić w życie:

Wierzy pan tylko w zło i dlatego spotyka pana tylko zło!
Niech pan spróbuje raz uwierzyć w dobro!
Niech pan spróbuje!

Ale to nie Żebrak będzie kluczową postacią dla bohatera, kluczowa będzie oczywiście kobieta. Pani. Od ich spotkania na rogu ulicy rozpoczyna się dramat. Wpadają na siebie niby to przypadkiem, niby to pierwszy raz. Oboje jednak przekonani są, że dzieje się to, co powinno i choć mają się „dręczyć nawzajem” zostają razem. Nadaje jej nowe imię – Ewa – i przypisuje cechy, których Ingeborga w rzeczywistości nie posiada.

Nie zgłębiając się już w szczegóły tej relacji, dochodzimy do punktu kulminacyjnego, sceny nazwanej „Azyl”. Strindberg co jakiś czas nas poszturchuje, sugerując o co w tym wszystkim chodzi. Jego bohater podkreśla wielokrotnie, że ma wrażenie, że coś już gdzieś widział.

Dlatego, żeś nie służył Panu Bogu twemu z uciechą, i z weselem w sercu, mając wszystkiego dostatek, będziesz służył Mu w głodzie, i w pragnieniu, i w nagości, i w niedostatku wszystkiego; i włoży jarzmo żelazne na szyję twoja, aż cię w niwecz obróci.

Takie oto przekleństwo z Księgi Powtórzonego Prawa zostało rzucone na Nieznajomego. Będzie musiał odpokutować swoje winy. Trafia do klasztoru (czy też domu wariatów, nieistotne) „Dobrej Pomocy”, gdzie spotyka osoby niebywale podobne do pozostałych postaci dramatu. Tam dowiaduje się o swym przeznaczeniu i drodze, którą będzie musiał przejść. W kolejne scenie wraca do Matki Ewy, która nakazuje mu błagać o wybaczenie i naprawić tyle ile zdoła, ze zła którego dokonał. Wysyła go w drogę krzyżową na nową Golgotę:

MATKA: Synu mój! Opuściłeś Jeruzalem i jesteś w drodze do Damaszku. Idź tam! Tą samą drogą, którą tu przybyłeś. I postaw krzyż na każdej stacji, ale zatrzymaj się na siódmej.

Teraz Nieznajomy przejdzie swą wędrówkę raz wtóry, odnajdzie swoją Ewę i razem będą szukać ukojenia. Jeżeli założymy, że celem akcji jest pojednanie z Bogiem, to faktycznie nie będziemy jego świadkami. Nie będzie nawrócenia. Choć dramat kończy się odważnym stwierdzeniem idzie z nią ku bramie kościoła, nie wiemy czy tam doszli i co się wydarzyło. Wiemy natomiast, że każda kolejna część Do Damaszku zaczyna się w momencie zwątpienia. Stąd prędzej można powiedzieć, że jest to dramat powracających wątpliwości i drogi do nawrócenia, niżeli samego pojednania z Bogiem.

Moje pierwsze spotkanie ze Strindbergiem odbyło się na kartach Gry snów i Sonaty widm. Nie pamiętam, którego z tych tekstów nie zrozumiałam bardziej. Jednakże pozorny brak zrozumienia nie powinien zniechęcać do lektury. Proponuję uwierzyć wreszcie w dobro i zacząć myśleć pozytywnie. Lepiej być z gatunku czujących niż rozumiejących. W życiu nie wszystko musi być racjonalne i podparte wiedzą autorytetów. Można się rozpalić od czegoś, czego się kompletnie nie rozumie. Wystarczy to poczuć. W serduszku. O ile jest się w jego posiadaniu.

 

P.S

NIEZNAJOMY: Masz jakieś życzenie?

PANI: Tak, żebyś mnie zabił!

NIEZNAJOMY: Rozumiem cię!

Bardzo lubię tą krótką wymianę zdań. Jest w niej pewna ponadczasowość.

 

AUGUST STRINDBERG, DO DAMASZKU I (TILL DAMASCUS), 1898

 

BIBLIOGRAFIA

  1. August Strindberg, Do Damaszku I  [w:] Dramaty królewskie. Dramaty liryczne, Przekład Zygmunt Łanowski, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1988.
  2. Lech Sokół, Posłowie, ibidem.

 Photo by Tim Marshall on Unsplash

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.