MIASTO GRZECHU („Roberto Zucco”)

Prawdziwy Roberto Zucco, nazywany Potworem z Mestre, zamordował 7 osób. Mając 19 lat zabił swoich rodziców. Koltès nie szuka odpowiedzi ani nie próbuje zrozumieć jego postępowania. Odtwarza natomiast rzeczywistość, w której funkcjonował. I która, jak się okazuje wcale nie była lepsza od niego. Małe Chicago to prawdziwe Sin City. Zapraszam.

Całe miasto jest brudne i pełne samców.

Roberto ma 24 lata. Lubi kobiety. Nawet bardzo. Kurwy mówią, że ma ładną buzię. Trafił do więzienia za zabójstwo ojca, ale udało mu się uciec by wpaść jeszcze na chwilę do rodzinnego domu i udusić matkę. Odebrał dziewictwo Dziewczynce, która po tej stracie okazała się zupełnie bezwartościowa dla swojej rodziny. Ukochany Brat sprzedał ją do burdelu, bo przecież za mąż już jej nie wydadzą.

Czyny robią z niego zbrodniarza, ale słowa przede wszystkim buntownika. Bo oto nasz bezwzględny morderca i gwałciciel mówi, że chce być przeźroczysty jak szyba, nie rzucać się w oczy. Twierdzi, że jest dobrym chłopcem. Nie wierzy w ideały, bo to na rękach bohaterów jest najwięcej krwi. Nie może wytrzymać w tym „kurewskim mieście”, w którym „nikt się nikim nie interesuje. Nikt. Mężczyźni potrzebują kobiet, kobiety potrzebują mężczyzn. Ale miłości nie ma”. Dla niego każdy człowiek jest potencjalnym mordercą, który nie potrzebuje większego powodu, żeby zacząć zabijać.

Nigdy nie postawią muru między słońcem a ziemią.

Dla Roberto Zucco świat jest więzieniem, w którym ludzkie życie nie ma żadnej wartości. I dokładnie taka jest rzeczywistość, która go otacza. To świat, w którym zgwałcone dziewczynki sprzedaje się do burdelu. Nie znajdziecie tam pozytywnego bohatera. Polecam Wam ten tekst i wszelkie jego inscenizacje, bo bohater jest tutaj tylko pretekstem do refleksji nad otaczającym nas światem. A jaki ten świat jest, każdy widzi.

PS.

Chyba nie ma słów, ludzie nie mają nic do powiedzenia. Po co uczyć mówić? Trzeba zamknąć szkoły, powiększyć cmentarze. Zresztą, rok, sto lat, co za różnica, wcześniej czy później, wszyscy pomrzemy, wszyscy.

Bibliografia

  1. Bernard Marie Koltes, Roberto Zucco, Dialog 11/1991.

Photo by Vinicius Amano on Unsplash

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.