NOWA ESTETYKA („Samotność pól bawełnianych”, Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach)

Samotność pól bawełnianych. Samotność szantażująca. Samotność na pokaz. Samotność jako dobra piosenka, którą można zaśpiewać. Wszystkie piosenki są o miłości i we wszystkich są wilki. Dramat spotkania dwojga ludzi, dwóch mężczyzn, którzy pragną od siebie wszystkiego. Galop słów, by wyrazić to, czego pragnę. Czy to jest proste? Nazwać nasze pragnienie, kaprys, zachciankę, najgłębszą potrzebę. Sytuacja dealu. Ja daję, ty bierz, ja sprzedaję, ty kupuj. Wymiana, transakcja, handel. Na słowa, na dotyk, na pieszczotę. Kto jest w tym lepszy? W tej galopadzie min, afektów, szantaży? Dealer, czy klient? Pokaz i popis dwóch aktorów, którzy walczą o akceptację dla siebie, walczą o miłość widzów. Czy jest jakaś inna?

– RADOSŁAW RYCHCIK –

 Tak oto wyglądał komentarz reżysera Radosława Rychcika do spektaklu Samotność pól bawełnianych Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Od razu zaznaczam, że widziałam wersję zarejestrowaną przez TVP Kultura, niestety nie doświadczyłam scenicznej realizacji. W wnętrznościach dramatu będę grzebać w kolejnym wpisie, teraz chciałabym tylko zwrócić uwagę na spektakl, który naprawdę warto zobaczyć.

Dealer (Wojciech Niemczyk) i Klient (Tomasz Nosiński) ubrani w garnitury stoją w bezpiecznej odległości od siebie, przy mikrofonach. Trochę tańczą, trochę mówią, czasami krzyczą. Za nimi gra na żywo zespół Natural Born Chillers. I udaje im się dokonać czegoś wielkiego. Otóż w całym zgiełku muzyki, dymu i świateł, budują sytuację intymną. Intymność to jest coś, czego obecnie w teatrze trudno doświadczyć. Masz ciało i tekst – zrób z tego sztukę! I oni robią. Gdyby nagle zabrać im te wszystkie świetlno-dźwiękowo-dymne efekty, nadal robiliby sztukę. Na pewno efekt spektaklu na żywo jest nieporównywalnie doskonalszy. Niemniej realizację telewizyjną również warto zobaczyć. Dla aktorów. Naprawdę są genialni. Niestety jest pewien poważny minus tej inscenizacji. Zapowie go za mnie doskonale Wojciech Majcherek:

„Samotność pól bawełnianych” jest szczególnie ciekawa, ponieważ ten spektakl to przykład nowej estetyki teatru, która tak silnie uwidacznia się w pracach reżyserów młodszego pokolenia. Warto ją poznać, nawet jeśli wzbudzi opór.

Otóż powiem Państwu, w którym momencie się zaczyna ta ‘nowa estetyka’. Zaczyna się ona po 40 minucie. Ta nowa estetyka zabrała połowę tekstu Koltѐsa. Zamiast genialnego tekstu w wykonaniu genialnych aktorów mamy zatem: nagiego Klienta, taniec godowy z podtekstem homoseksualnym i projekcje filmową. No czymże byłby teraz spektakl bez projekcji filmowej! Koniecznie pełnej niezwiązanych ze sobą obrazów, które każą widzowi (tak na dobre zakończenie spektaklu) poczuć się jak kompletny idiota.

Uwielbiam słuchać Niemczyka i Nosińskiego. Nawet nie muszę na nich patrzeć, chociaż jest na co. Puszczam w niepamięć wstawki tej ‘nowej estetyki’. Nawet one nie są w stanie zepsuć świetnej roboty aktorów, zespołu i oczywiście reżysera. Polecam gorąco posłuchać jak Koltѐs brzmi w ich wykonaniu. Piękne jest to brzmienie.

Samotność pól bawełnianych, reż. Radosław Rychcik
Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach
premiera 3 października 2009
oprawa wizualna – Marta Stoces
oprawa muzyczna – Natural Born Chillersa
występują: Dealer – Wociech Niemczyk Klient – Tomasz Nosinski

 

Photo by Paul Green on Unsplash

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.