„LUDZKOŚĆ ŁAKNIE MOCNYCH WRAŻEŃ” („Jesienny wieczór”)

Jesienny wieczór to tekst, który zadowoli nawet najbardziej wymagających czytelników. Wciąga jak najlepsza powieść kryminalna, wzbudza niepokój, a nawet wystawia na próbę nasze człowieczeństwo.

Dramat zaczyna się monologiem Autora (Korbesa) do publiczności, w którym zapewnia, że opowie za moment prawdziwą historię, której nikt nie uzna za prawdziwą (wbrew pozorom ma to sens 😉 ). Przedstawia siebie jako pisarza, prowadzącego życie rozwiązłe, bezładne, dzikie, owiane atmosferą skandalu (dobrze się zapowiada).

W jego pokoju hotelowym pojawia się niespodziewany Gość. Wierny fan, który od dłuższego już czasu zadręczał go listownie. Z początku niechętny Autor, z biegiem rozmowy jest coraz bardziej zainteresowany nieznajomym. Okazuje się, że Gość od dawna go śledzi. Jego obsesja przerodziła się w pasję. Postanowił zbadać powieści Korbesa z punktu widzenia ich zawartości kryminalnej. Jest bowiem zafascynowani opisanymi tam zbrodniami, popełnionymi bez konkretnych motywów, tylko z psychologicznej przyjemności i wyrafinowania. Co ciekawe, uważa też, że nie można opisać czegoś, co nigdy nie istniało. Podejrzewa, że opisane zbrodnie miały miejsce naprawdę.

To, co istniało w wyobraźni – w pańskich powieściach – musiało istnieć także w rzeczywistości, wydawało mi się bowiem zwyczajnie niemożliwe wynalezienie czegoś, co by gdzieś już nie istniało.

Ta niebezpieczna droga interpretacji (którą jednak odradzam w prawdziwym życiu) doprowadzi bohatera do wielu interesujących odkryć. Historia coraz bardziej nabiera tempa i gwarantuję, że nie zaśniecie, dopóki nie doczytacie do końca. Czyje zbrodnie opisywał Autor? Czy faktycznie ich nie wymyślił? Jaki będzie finał konfrontacji dwóch panów, o tym wszystkim musicie dowiedzieć się sami. Tekst został wydany w zbiorze Dialogu „Najlepsze z najlepszych”, a jeżeli wolicie spędzić trochę czasu przed telewizorem, to polecam gorąco całe 60 minut Teatru Telewizji z Piotrem Fronczewskim w roli Autora (https://www.cda.pl/video/14747299e).

P.S.

 (…) ludzkość łaknie mocnych wrażeń. Coraz bardziej ujarzmiana przez maszyny znajduje wolność, przygodę, miłość, morderstwo już tylko w sztuce. Literatura stała się narkotykiem, namiastką życia, które stało się niemożliwe. Aby jednak wytwarzać ten narkotyk, pisarze muszą prowadzić takie życie, jakie opisują. Są zamknięci w piekle swych utworów.

 

FRIEDRICH DÜRRENMATT, „JESIENNY WIECZÓR” (ABENDSTUNDE IM SPATHERBST), 1956

 

Bibliografia

  1. Friedrich Dürrenmatt, Jesienny wieczór, [w:] Dialog: najlepsze z najlepszych. Jesienny wieczór i inne dramaty, przeł. Danuta Żmij-Zielińska, Instytut Książki, Kraków – Warszawa 2013.

fot. Will Fuller – https://unsplash.com/@wfuller

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.