KRÓTKA OPOWIEŚĆ O LUDZKIEJ SŁABOŚCI („Słabi”)

„Słabi” to tekst odważny i w naszych realiach kontrowersyjny. Wszystko co dotyczy macierzyństwa, a nie jest jego czystą gloryfikacją, może być dla wielu osób nie tylko zjawiskiem szokującym, ale i odkryciem czegoś, o czego istnieniu nie mieli pojęcia. Albowiem istnieją matki nieszczęśliwe. Istnieją ludzie nie widzący sensu swojego życia, którzy na siłę szukają czegokolwiek, co je uporządkuje, jak chociażby regularne posiłki. Istnieje przedmiotowe traktowanie ludzkiego ciała, nie przywiązywanie wagi do emocji i wiele innych strasznych rzeczy, o których staramy się nie myśleć, dopóki bezpośrednio nas nie dotykają.

dzieci dobrych matek nie płaczą

Anina. Wyrodna matka dziecka pijącego herbatę z cukrem. Dziecko ciągle płacze. Potrafi zatkać mu usta, tylko po to żeby mąż wreszcie zauważył, że za tym całym wrzaskiem i macierzyństwem ona ciągle istnieje i domaga się uwagi. Ten cukier do herbaty to przez teściową. Ale przecież mogła nie chodzić do pracy i z dzieckiem siedzieć. A teraz narzeka, a pracy i tak nie ma. Ludzie mówią, że powinna się cieszyć, że mąż zarabia, bo przecież by sobie nie poradziła. A ona się nie tylko nie cieszy, ale też nie śmieje się z jego dowcipów, co w gruncie rzeczy uważa za grzech. Uważa, że piekło nie może być aż tak spektakularnie gorsze od życia. Może mieć rację.

zbytni entuzjazm nie idzie w parze z małżeństwem

Mąż. Krytykuje to jak Anina stoi. Przeszkadza mu też to jak mówi. Według niego wygląda jak zaschnięty badyl. Kiedy żona wyjdzie z domu, zauważy to dopiero po trzech dniach. Jak już jednak się zorientuje, że jej nie ma, sam do końca nie będzie rozumiał dlaczego odczuwał jej brak.  Uważa, że zdrowe dzieci nie płaczą, a jego mama zawsze wie lepiej.

(…) majtki zdejmuje się na siku. Do miłości trzeba zdjąć trochę więcej.

Jan. Pracuje w mięsnym i wierzy w mięso. Najważniejsze w życiu są dla niego posiłki, a dokładnie pięć posiłków. Trzeba jeść, bo można się czymś zająć i życie szybciej mija. Nie ma ambicji. Nie czuje powodu do niczego. Nie chce się zakochiwać. Uważa, że do seksu wystarczy zdjąć majtki.

Bo kiedy kobieta przestaje być połową lepszą, zatraca się. Traci rolę, którą biologicznie ma do odegrania. Rolę tej, która doskonali niedoskonałego, brzydszego, pełnego wad, nałogów i przywar męża i z nagą piersią wiedzie go na barykady dostatniego, rodzinnego życia. I stąd biorą się zdrady.

Tacy jedni. Znają Aninę z różnych niezobowiązujących miejsc. Ze szpitalnego oddziału. Z balkonu. Mają własne teorie na temat dzieci. Wiedzą lepiej jak je wychowywać, ba! Wiedzą nawet jak je lepiej począć.

Wszyscy podkreślają oryginalność zastosowania przez autorkę ilustracji zamiast didaskaliów. Miało to nadać tekstowi brukowcowy charakter. Mnie to akurat nie ‘rozbroiło’ (pozdrawiam rozbrojonego redaktora „Dialogu”). To jest proszę Państwa kawał mocnego dramatu, dotykającego spraw fundamentalnych, po którym będziecie tydzień chorować. Ale warto. Brawo za odwagę, wrażliwość i talent, a nie za obrazki. Choć i te są niczego sobie.

 

MAGDALENA DRAB, „SŁABI”, 2017

Bibliografia

  1. Magdalena Drab, Słabi, [w:] Dialog 5/2017.

Photo by nikko macaspac on Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.