O SŁÓW POTRZEBIE

MARK RAVENHILL rocznik 1966. Angielski dramaturg, aktor, dziennikarz. Studiował anglistykę i dramat. Zdeklarowany homoseksualista, choć przyznaje, że jako nastolatek umawiał się z dziewczynami, bo bawiło Go ich podrywanie. W 1990 dowiedział się, że jest nosicielem wirusa HIV. Nie bierze narkotyków, ma fobię przed wszystkim, co może wypaczyć świadomość. Chociaż zawsze był wspierany przez rodziców, nigdy nie pokazał im żadnej swojej sztuki. Uważa, że są one „nie w ich stylu”. Nie lubi pisać w samotności: Jesteśmy istotami społecznymi. Prawdziwych odkryć dokonuje się wspólnie. W Polsce wystawiany wielokrotnie. W Łodzi pojawił się dzięki Teatrowi Jaracza – „Polaroidy” i „Produkt”. Ostatnio w Teatrze Studyjnym premierę miało legendarne „Shopping and fucking”.

Sarah Kane zamykała mnie w kuchni na klucz, zostawiała jedzenie i whisky, a drzwi otwierała dopiero, gdy wsunąłem pod nie gotowy dramat. Nie czytaliśmy swoich sztuk. (…) To była czysta potrzeba.

Jego teksty wpisane zostały w nurt na potrzeby krytyki, natomiast powstały z potrzeby pisania, nie potrzeby panującej mody. Kopiowanie pojawiło się później i to dzięki nieudolnym naśladowcom brutaliści kojarzeni są z nieuzasadnioną wulgarnością. Dramaty Ravenhilla i Kane powstały na potrzebę czasów, w których żyli ich twórcy. Niby oczywiste, a jednak coraz rzadziej się zdarza.

Fascynuje mnie to, że dramat, który jest dziełem jednej osoby, przechodzi przez ręce i ciała reżysera i aktorów, a później także widzów. (…) To trochę tak jakby dramatopisarz badał teren i wytyczał kierunki, zanim przyjdą inni. Jakby rysował mapę, według której reszta będzie się poruszać.

 Ravenhill przyznaje, że ogromnym wyzwaniem byłoby dla Niego napisać o pięknie ludzkości, w końcu kreuje postacie dalekie od ideału. Zawsze interesowało Go na ile pozostajemy indywidualnościami, a na ile determinuje nas społeczeństwo. Często powraca do miłości, która Jego zdaniem jest obecnie tematem tabu. W dramatach nie spowiada się i nie uzewnętrznia. Pisze obiektywnie, bo nie pisze dla siebie.

To publiczność domyka moje teksty.

Bibliografia

  1. A. Herbut, Odpowiedni poziom pretensjonalności. Rozmowa z Markiem Ravenhillem, http://www.dwutygodnik.com/artykul/4020-odpowiedni-poziom-pretensjonalnosci.html
  2. Materiały zawarte w programach do spektakli realizowanych w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.