O CHŁOPCU, KTÓRY GAPIŁ SIĘ NA KROWY („Kaleka z Inishmaan”)

Wyobraźcie sobie, że mieszkacie na wyspie wielkości 1/3 Pabianic. Żyje tam niespełna 200 osób, a na tej „dużej wyspie obok” aż 8001. Tak wyglądają Wysyp Aran u wybrzeży Irlandii. To na jednej z nich dzieje się akcja dramatu Martina McDonagha, o którym dzisiaj Wam opowiem. Zapraszam na Inis Meáin.

KATE: Muszę go kiedyś zapytać, co też on ma z gapienia się na krowy.
EILEEN: Z gapienia się na krowy i z czytania książek.

Jest rok 1934. Na wyspie Inishmaan czas płynie powoli, jedyną rozrywką zdaje się być plotkowanie w sklepie prowadzonym przez Eileen i Kate. Monotonnie przerywa pierwsza od 20 lat porządna nowina, jaką przynosi Johnnypateen. Zazwyczaj donosi o potyczkach między zwierzętami, owcach bez uszu, ukradzionych książkach i wielu innych niezbyt porywających sprawach. Tym razem przynosi wieści o filmie kręconym na sąsiedniej wyspie Inishmore. Amerykanie poszukują obsady do Człowieka z Aran2.

Powiedzieć, że to szansa na wyrwanie się z małej wyspy, to nic nie powiedzieć! Tak pomyśli też Billy, nasz bohater, można rzec tytułowy. Siedemnastolatek z niesprawną ręką i nogą, na co dzień wyzywany od „kalek” i „dziwadeł”. W wolnych chwilach czyta książki i gapi się na krowy. Zna kilka wersji na temat śmierci swoich rodziców. Jedni mówią, że utopili się chcąc dopłynąć do Ameryki, inni że to samobójstwo, bo przywiązali do siebie worek kamieni. Prawda będzie dużo bardziej traumatyczna, zarówno dla Billiego jak i wszystkich wrażliwych czytelników.

Na Inishmore wyruszy w towarzystwie Bartleya – szesnastolatka zainteresowanego tylko „Mintiosami”, „żelkami-melkami” i innymi amerykańskimi słodyczami oraz jego siostry Helen – trochę wulgarnej, trochę impulsywnej dziewczyny, która rzuca jajkami w każdego kto zalezie jej za skórę 😉

EILEEN: Cisnąć jajkami w księdza to prawie tak, jakby podnieść rękę na Pana Boga, nie?
HELEN: Może i tak, ale gdyby mnie Pan Bóg macał po dupie na chórze, to bym w niego też cisnęła.

Mimo usilnych działań Helen (całowała się z czterema reżyserami, chociaż w rzeczywistości był tylko jeden i nigdy go nie poznała 😉 ) to Billy otrzymuje swoją życiową szansę i wyjeżdża na zdjęcia próbne do Hollywood. A co było dalej, możecie dowiedzieć się sami, tekst w całości dostępny jest o tutaj.

Widać Irlandia, to wcale nie najgorsze miejsce…

Skoro Amerykanie robią tu filmy. Francuzi, Niemcy, kolorowi i dentyści przyjeżdżają tu mieszkać. Chcą tu być nawet rekiny, a kaleki rezygnują dla niej z Hollywoodu! Takimi argumentami mieszkańcy Inishmaan utwierdzają się w przekonaniu, że całkiem spoko jest w tej Irlandii 😉 Martin McDonagh jest królem tworzenia bohaterów i to dzięki nim, macie szansę zakochać się w tym tekście. Johnny próbujący wykończyć swoją matkę wódką, Kate gadająca do kamieni, Helen rzucającą jajkami, Billy gapiący się na krowy, a nawet rozpustna córka Jimmiego Finnegana, która zabiła kiedyś 12 dżdżownic – oni tworzą niesamowity klimat tego tekstu. I chociaż jak się domyślacie jest to czarna komedia, której zakończenie wcale nie wywoła uśmiechu na Waszych twarzach,  naprawdę warto ją przeżyć. Dla zachęty trailer inscenizacji z Danielem Radcliffem.

BILLY: Tu jest więcej takich kalek jak ja, czy nawet gorszych, tylko, że tego kalectwa z zewnątrz nie widać.

 

1https://pl.wikipedia.org/wiki/Wyspy_Aran

2 Ten film naprawdę został nakręcony, do zobaczenia tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=ZXYC5Sv_fOQ&t.

 

 

Bibliografia

  1. Martin McDonagh, Kaleka z Inishmaan, przełożyła Małgorzata Semil [na:] http://www.dialog-pismo.pl/archiwum-numerow-specjalnych/najlepsze-z-najlepszych-dramaty-irlandzkie.

 

 

Photo by Stijn te Strake on Unsplash

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.