DRAMAT NIESPEŁNIONEJ POTENCJALNOŚCI*

Nie diagnozuję pokoleniowych bolączek, co często mi się przypisuje.

 Interesuje mnie kryzys towarzyszący wchodzeniu w dorosłość.

MICHAŁ WALCZAK urodził się w roku 1979 w Sanoku. Dramaturg, reżyser i….Burdeltata. Jego teatralna przygoda na arenie ogólnopolskiej rozpoczęła się dzięki konkursowi Śródmiejskiego Forum Kultury w Łodzi w 2001 roku, gdzie wygrał tekstem Piaskownica. Od tamtej pory napisał już kilkanaście utworów scenicznych, również na zamówienie. Dramaty Walczaka są chętnie wystawiane w kraju i za granicą, ponoć tłumaczony był już na 14 języków, co wcale mnie jakoś specjalnie nie dziwi. On jest po prostu świetnym pisarzem. Nie z tych natchnionych, cierpiących na ból istnienia, ale z tych błyskotliwych i szalenie inteligentnych rzemieślników słowa.

W roku 2012 Michał Walczak doświadczył tego, co większość zdolnych ludzi w tym kraju – nie mógł znaleźć dla siebie miejsca. Założył więc coś własnego. Coś absolutnie rewelacyjnego. Pożar w burdelu. Dla zachęty Ania z Polski i Ryan, a mieszkańcom stolicy polecam doświadczyć artystycznego burdelu osobiście.

Dramaty Michała Walczaka ukazały się w serii wydawniczej „Dramat Współczesny”. W dwutomowym zbiorze mamy osiem dramatów, w naprawdę śmiesznej cenie, w związku z czym gorąco polecam zakup ( http://www.dramatwspolczesny.pl/page.php?p=71). Nie polecam natomiast czytać wstępu, a na pewno nie zaczynać od niego. To jeden z tego rodzaju wstępów, po których rzuca się książkę w kąt w poczuciu, że nie jest się godnym doświadczać zawartości. Niemniej zawiera on wiele trafnych uwag i kilka naprawdę pięknych zdań, które nie sposób pominąć milczeniem.

Nie przypadkiem też wszystkie prezentowane w niniejszym wyborze dramaty są komediami lub tragikomediami miłosnymi. Ich milczącym założeniem wydaje się przekonanie, że gdyby udało się pokonać niemożność stworzenia trwałej relacji miłosnej, to właśnie ona stanowiłaby mocny punkt oparcia dla rozpadającego się świata.

– Dariusz Kosiński, Rozpadlina

Dramaty, które znalazły się w tym zbiorze zostały wybrane przez samego Walczaka. Stanowią razem konsekwentnie zorganizowaną całością, jak twierdzi Dariusz Kosiński– podsumowanie pierwszego etapu twórczości.

A w owym pierwszym etapie występują pewne powtarzające się schematy. Para, czasami trójkąt i relacje miłosne między nimi. Bohaterowie, którzy tęsknią za miłością, odczuwając niemożność życia w samotności. Zachowują się tak, jakby podejmowali decyzje znając już zakończenie. Wiedząc, że nie istnieje coś takiego jak dobry wybór. Są świadomi uczestnictwa w grze, w swoistym ‘teatrzyku świata’ i albo zostają wciągnięci w szaleńczy korkociąg zmieniających się ról, albo – sparaliżowani niemożnością wyboru – nie podejmują żadnej gry.

Czytając Walczaka trzeba pamiętać, by nie brać wszystkiego dosłownie. Status ontologiczny postaci jest niepewny. Krążymy między jawą a snem, między tym co dzieje się teraz, a tym co wydarzyło się kiedyś. Kosiński zauważa pewną oczywistą rzecz, że interpretacja zdarzeń niejasnych, więcej powie o interpretatorze niżeli o samym tekście. Polecam zatem wykorzystać Pana Michała, by dowiedzieć się o sobie czegoś więcej.

*tego określenia używa Dariusz Kosiński w Rozpadlinie

BIBLIOGRAFIA

  1. Tomasz Grodka, Artyści w tropikach, [na:] rp.pl/artykul/603088.html.
  2. Dariusz Kosiński, Rozpadlina, [w:] Michał Walczak, Podróż do wnętrza pokoju t.1, Wydawnictwo Panga Pank, Kraków 2009.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.