KOŃ I JEŹDZIEC („Equus”)

W dobieraniu utworów do okoliczności jestem równie dobra, co w ubieraniu się adekwatnie do pogody. „Equus”,  dramat o chłopcu, który metalowym szpikulcem oślepił sześć koni zabrałam w swoją podróż poślubną. Co ciekawe ta historia zainteresowała nie tylko towarzysza mej podróży, ale praktycznie wszystkich, którym potem ją opowiadałam.

Wszelka sztuka jest autobiograficzna, to znaczy w jakiś sposób nawiązuje do osobistych przeżyć. (…) W tym co piszę, napięcie i obsesja są moje, ale podaję je za każdym razem inaczej, w innym przebraniu, jako zdarzenie historyczne, jako pozycję z kroniki wypadków, jako mit. To właśnie podanie, to przebranie – oto moim zdaniem teatr.

U źródeł dramatu leży prawdziwa historia, którą autor usłyszał od swojego przyjaciela. Niezrozumiany akt okrucieństwa wstrząsnął niegdyś miasteczkiem, które pozostało dla dramatopisarza bez nazwy. Nigdy nie poznał też szczegółów zbrodni. Sprawa na tyle go zafascynowała, że sam stworzył świat, w którym mogłaby mieć miejsce i zbudował okoliczności, które by ją uzasadniały. „Equus” napisany w 1973 roku osiągnął międzynarodowy sukces, wystawiano go (i wciąż się wystawia) na całym świecie. Przyczyną popularności dramatu bez wątpienia nie jest wyłącznie podjęty temat, a doskonały warsztat i teatralne wyczucie jego autora.

droga do zdrowia psychicznego prowadzi przez obłęd*

Niezwykle atrakcyjna dla czytelnika jest sama konstrukcja fabuły, która przypomina powieść kryminalną.  Każda scena odsłania kolejne obrazy z życia pacjenta, rekonstruuje okoliczności popełnienia zbrodni. Uczestniczymy w swego rodzaju śledztwie, którego celem jest zrozumienie i wyleczenie nerwicowej obsesji 17-letniego Alana Stranga. Za oślepienie sześciu koni miał trafić od razu do więzienia. W wyniku sprzeciwu sędziny, udało się go skierować na badania psychiatryczne. I tak Alan spotyka dr. Dysarta. W trakcie terapii dowiadujemy się, w jakich warunkach się wychowywał, jakie historie o koniach czytała mu matka, jaki obraz wisiał nad jego łóżkiem. Przenosimy się też do stajni, gdzie doświadczał metafizycznych przeżyć w towarzystwie ukochanego konia Nuggeta. Autor wyraźnie wskazuje, że na obłęd chłopca miało wpływ wiele czynników zewnętrznych, a obsesja na punkcie koni miała podłoże religijne i seksualne.  Postawa doktora wobec „choroby” Alana jest moim zdaniem odpowiedzią na pytanie, dlaczego ten tekst jest wciąż tak interesujący. Bo czym jest normalność?

Normalność to pogodny uśmiech w oczach dziecka. To prawda. Ale to także martwe spojrzenia milionów dorosłych. Normalność ocala i zabija równocześnie.

Dysart nie tylko zrozumie szaleństwo Alana, ale będzie mu zazdrościł. Co więcej, trudno mu będzie podjąć decyzję o leczeniu, gdyż pacjent o niespecjalnych zdolnościach intelektualnych, bez przyjaciół, tak naprawdę posiadał w swoim życiu tą jedną jedyną namiętność, która bezgranicznie go uszczęśliwiała. Jest to równie kontrowersyjne, co fascynujące i zanim zaszufladkujecie któregokolwiek z bohaterów, przeczytajcie ten dramat bardzo uważnie. I miejcie wątpliwości.

 

P.S

„Equus” doczekał się adaptacji filmowej. Moim zdaniem niezbyt udanej, dlatego nade wszystko polecam dramat (do ściągnięcia na chomikuj.pl). Oczywiście najlepiej wyrobić sobie własną opinię.

 

 

Photo by chrissie kremer on Unsplash

 

*Zofia Chądzyńska, Od tłumaczki, [w:] Program teatralny, Teatr Polski Worcław 1978.

 

Bibliografia

  1. Peter Shaffer, Equus, tł. Zofia Chądzyńska, Dialog 8/1978.
  2. Program teatralny, Teatr Polski Worcław 1978, [na:] http://www.e-teatr.pl/pl/programy/2013_12/53801/equus_teatr_polski_wroclaw_1978.pdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.