„WSTAWAĆ, SKURWYSYNY, WSTAWAĆ! TO REWOLUCJA!” („Made in Poland”) cz.2

BOGUŚ: W skrócie, czy pełnym zdaniem?

IRENA: W skrócie.

BOGUŚ: Wypierdalać.

IRENA: A pełnym zdaniem?

BOGUŚ: Wypierdalać wszyscy.

Głównym bohaterem MADE IN POLAND jest 19-letni Boguś. Pewnego dnia obudził się i po prostu „to” poczuł. Ogarnęło go nieprzemijające „wkurwienie” i pragnienie rewolucji. Aby ugasić wewnętrzny pożar zaczął rozwalać samochody, budki telefoniczne i inne niewinne przedmioty, które stanęły na jego drodze. Ponad to na czole wytatuował sobie wdzięczny napis FUCK OFF. Bo jak już coś robić to na serio, na 100%. Akty młodzieńczego wandalizmu szybko ściągają na niego kłopoty. Za zniszczenie Lexusa musi oddać 20 tysięcy złotych, których oczywiście nie ma. Jeżeli tego nie zrobi ma marne szanse na przeżycie kolejnego dnia. Bogusia otaczają bardzo ciekawe postacie. Wiktor – były nauczyciel, alkoholik, zakochany w Broniewskim, a więc i w pewnych socjalistycznych ideach. Ksiądz Edmund, któremu niegdyś podczas misji objawił się Bóg. Rozdarty między dwoma autorytetami bohater okrzyknie się „katolikiem z klasy robotniczej”. Irena, matka Bogusia, sens życia odnajduje w twórczości Krzysztofa Krawczyka, z którym za młodu spędziła upojną noc. Wreszcie Monika, dziewczyna, w której bohater się zakocha i w tej miłości odnajdzie lekarstwo na swoją rewolucyjną chorobę. Będzie to miłość równie naiwna i spontaniczna jak pragnienie rewolucji, ale tylko dzięki niej wszystko dobrze się skończy.

Bunt Bogusia jest bezmyślny od początku do końca i sygnalizuje to już absurdalny tatuaż na czole. W tekście w ostatniej scenie z sufitu wysuwa się bladobłękitny promień i dotyka czoła chłopaka. Promień powoli zmazuje tatuaż z czoła Bogusia. Całe szczęście takiego szaleństwa nie doświadczymy w legnickiej inscenizacji. Jej największą siłą jest miejsce i obsada. Miejsce nietypowe, bo spektakl odegrano na blokowisku Piekary, w pawilonie po sklepie samoobsługowym z lat 70. Spektakl zaczynał się na parkingu, gdzie Boguś (genialny Eryk Lubos) niszczył samochody. Ponoć zdarzały się nawet telefony na policję nieuświadomionych mieszkańców.

Musze jeszcze wspomnieć o filmie. Wojcieszek zrealizował również film oparty na tym tekście. Niestety jestem widzem zbyt słabym, nie wytrwałam do końca tej produkcji. Już aktor, który został wybrany do roli Bogusia powoduje, że nie mam ochoty na to patrzeć. Może jeżeli ktoś nie widział legnickiego spekataklu, zaakceptuje film. Ja nie mogę.

Podczas jednej z dyskusji Wojcieszek powiedział, że podziwia teatr za to, że spektakl żyje dłużej niż film. Chodziło mu o to, że do tekstu dramatycznego można wracać i ponownie go wystawiać, co przedłuża jego żywot, podczas gdy życie filmu trwa dopóki grany jest w kinie. Niestety nie mogę się zgodzić z tą teorią. Teatr jest ulotny. Nic dwa razy się nie zdarza. Nie w teatrze. Jak spektakl schodzi z afisza – więcej go nie zobaczysz. Jak film przestają grać, zostanie wydany na DVD. To film nie zginie, spektakl trwa sezon. Tekst to nie teatr. Ktoś to kiedyś pięknie nazwał teorią przekładu – przekładamy znak językowy na teatralny. Dramat i spektakl to dwie odrębne autonomiczne sztuki. Wspominam o tym, bo osobiście nie uważam Made in Poland za tekst ponadczasowy. Poza sceną nie ma tak silnego oddziaływania. A legnicką realizację uważam za genialną i nie wyobrażam sobie lepszej. A po co komu gorsza.

P.S. Zagadka. Pytanie brzmi: o jakim utworze mowa? Oczywiście cytat prosto z Made in Poland.

To jest o kolesiu, co przyjeżdża z zadupia. Myśli, że jest zajebiście, bo stary mu naopowiadał, że jest zajebiście. Przyjeżdża, a tu chujoza. Na dodatek stary kojfnął. No więc koleś wkurwia się, wkurwia, tak przez jakieś trzysta stron, i w końcu jest już tak wkurwiony, że idzie i napierdala się z gliniarzami.

Bibliografia

  1. Roman Pawłowski, Made in Legnica, [w:] Made in Poland. Dziewięć sztuk teatralnych z Polski, Wydawnictwo Ha! Art., Kraków 2006.
  2. Przemysław Wojcieszek, Made in Poland, [w:] ibidem.
  3. Idem, Made in Poland (spektakl telewizyjny), 2005. Transmisję zaprezentowała TVP Kultura. Dostępny na chomikuj.pl i youtube.
  4. Idem, Zabij ich wszystkich, 1999.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.