SHAKESPEARE FOREVER

15 czerwca 2019 roku zmarł Franco Zeffirelli. Reżyser, który jak nikt inny potrafił pokazać Shakespeare’a na wielkim ekranie. Wśród setek adaptacji filmowych dramatów Williama jest kilka, które mogę z czystym sumieniem polecić każdemu. Przed Wami pięciu (naprawdę nie było łatwo wybrać TYLKO pięciu) moich ulubieńców, wśród nich dwa filmy Zeffirelliego.

ROMEO AND JULIET, reż. Franco Zeffirelli, 1968.

Pamiętam, że zanim zobaczyłam go na zajęciach z adaptacji Shakespeare’a, prowadząca powiedziała, że jak raz usłyszymy ten motyw muzyczny, już nigdy się od niego nie uwolnimy. Sami się przekonajcie, czy miała rację. 

Olivia Hussey (Julia) i Leonard Whiting (Romeo) podczas zdjęć do filmu byli w wieku zbliżonym do bohaterów dramatu, co w innych adaptacjach już się nie powtórzyło. Twierdzę, że nie tylko nie można oderwać od nich wzroku, ale i nie można im nie uwierzyć. Arcydzieło od pierwszej do ostatniej minuty.

HAMLET, reż. Franco Zeffirelli, 1990.

„Hamlet” to po „Romeo i Julii’ chyba najczęściej adaptowany dramat Williama. Ze wszystkich powstałych Hamletów ten z Melem Gibsonem w roli tytułowej, Glenn Close w roli Gertrudy i Heleny Bonham Carter w roli Ofelii, jest moim skromnym zdaniem najbliższy duchu oryginału. Zresztą to znowu Zeffirelli, nie mogło być inaczej. Nawet jeżeli tekst dramatu Was nudził albo po prostu nie jesteście fanami twórczości Shakespeare’a, w co z wielką trudnością, ale jestem w stanie uwierzyć, ten film ma szansę podbić Wasze serca.

TITUS, reż. Julie Taymor, 1999.

Ku memu zdziwieniu „Tytus Andronikus” wcale nie jest najokrutniejszym dziełem Shakespeare’a. Jeżeli nigdy nie wychodziliście poza kanon lektur, to prawdopodobnie nie uwierzylibyście, że pisarz kojarzony z największym romansem wszech czasów, popełnił tak krwawy dramat. A jednak!

Wszystko zaczyna się od tego, że wódz rzymski Tytus Andronikus zgodnie ze zwyczajem składa ofiarę z jednego z jeńców. Niefortunnie wybiera syna królowej Gotów, która nie spocznie dopóki nie pomści swojego dziecka. Uwierzcie mi, takiego filmu o zemście jeszcze nie widzieliście. W roli tytułowej genialny Anthony Hopkins.

CORIOLANUS, National Theatre, reż. Josie Rourke, 2014.

„Koriolan” przez długi czas był moim ulubionym dramatem Shakespeare’a. Moja propozycja to zapis spektaklu zrealizowanego w National Theatre w Londynie. Historia rzymskiego dowódcy Kajusa Mracjusza, którego duma poprowadzi na wygnanie, a gniew uczyni z niego zdrajcę. Podobno nie jest to postać budząca sympatię, ja zawsze byłam innego zdania. W roli tytułowej Tom Hiddleston ♥

THE HOLLOW CROWN, 2012-2016.

Ostatnia propozycja tylko dla koneserów 😉 To miniserial oparty na kronikach historycznych Shakespeare’a. W obsadzie same gwiazdy, m.in. Ben Whishaw (Ryszard II), Jeremy Irons (Henryk IV), Tom Hiddleston (Henryk V), Benedict Cumberbatch (Ryszard III). Let’s talk of graves. 

 

Photo by Paweł Furman on Unsplash

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.