TEATRALNY SPEED DATING

Projekt, o którym chce Wam opowiedzieć, wywołał we mnie tyle emocji, że miałam pewne obawy, czy uda mi się wszystko zgrabnie opisać. A potem przeczytałam artykuł na jego temat na pewnym znanym portalu i zrozumiałam, że nawet jeżeli nie wyjdzie zgrabnie, to przynajmniej będzie po polsku 😉 Zapraszam do Rzeszowa ♥

LEPIEJ ZREALIZOWAĆ ZŁY POMYSŁ NIŻ ŻADEN

To zdanie, które wypowiada Nick Cave w „20 000 dni na Ziemi” stało się bezpośrednią przyczyną wysłania mojego zgłoszenia na Teatralny Speed Dating. Nie dlatego, że mój pomysł na dramat jest zły. Dlatego, że jako typowa Agata Wlazło, uważałam, że i tak się nie zakwalifikuję. Klasyk! Projekt zakładał udział reżyserów i dramatopisarzy z mniejszym/większym dorobkiem, w każdym razie już nie debiutantów. Zgłoszeń przyszło 60. Spośród nich Martyna Łyko (reżyserka) i Witold Mrozek (dziennikarz, krytyk teatralny) wybrali 20 szczęśliwców, którzy 27 lutego spotkali się w Rzeszowie. Duże podziękowania za ciepłe przyjęcie, pokoje z widokiem na miasto i żetony na piwo ♥

5 MINUT

Na dobry początek pisarze mieli 5 minut (tak, mierzyli nam czas) na przedstawienie swojego pomysłu. Potem od razu siadaliśmy przy stolikach i z każdym z reżyserów mieliśmy kolejne 5 minut na obgadanie tego, co mieliśmy ochotę obgadać. Oczywiście fajnie by było, gdybyśmy mieli okazję przedstawić się wcześniej i przeczytać zgłoszenia wypełnione przez wszystkich uczestników (co prawda je dostaliśmy, ale nie było kiedy do nich zajrzeć). Byłoby fajnie, ale nie było to konieczne. Tak uważam.

Po zakończeniu rozmów wypisywaliśmy w kolejności od 1 do 10 z kim najbardziej chcielibyśmy pracować. Reżyserzy robili to samo, ale nasz głos był ponoć ważniejszy. Jak się domyślacie nie każdy został „sparowany” z osobą, którą wpisał na pierwszym miejscu. Chociaż mi się akurat udało 🙂 Tak czy inaczej gadanie teraz o tym, kto kogo wpisał, na którym miejscu jest jak gadanie o byłym chłopaku przy obecnym. Niby można, ale kto by chciał tego słuchać 😉

DREAM TEAMS

Z drobną pomocą Martyny i Witka zostaliśmy połączeni w pary, w których podczas finału musieliśmy przedstawić swoje pomysły widzom teatru (polecam Waszej uwadze zdjęcia, na których mam konsekwentnie zamknięte oczy). Kolejny etap już w kwietniu w Instytucie Teatralnym, gdzie spotkamy się z reżyserką i dramaturżką Weroniką Szczawińską. 

Tymczasem przedstawiam Wam nasze drużyny marzeń i dosłownie kilka słów o projektach, tak jak je zapamiętałam.
(dramatopisarz + reżyser)

Artur Dudziński + Andrei Zagorodnikov – próba scenicznej adaptacji książki Artura Dudzińskiego „Człekołak”, będącej wyrazem protestu autora wobec współczesnego świata.

Alicja Kobielarz + Jan Hussakowski – w swoim projekcie podejmują problem konsumpcjonizmu. Przyglądają się współczesnej rodzinie z punktu widzenia otaczających ją przedmiotów. Zarzekają się, że nie przemówi u nich żaden człowiek 😉 Gorąco polecam profil na instagramie założony na potrzebę projektu.

Michał Łukowicz + Beniamin Bukowski – podejmują problem odpowiedzialności za wychowanie młodego pokolenia. Portretują uczniów i nauczycieli, którzy nie do końca radzą sobie z sytuacją jaka obecnie panuje w polskiej szkole. 

Miłka Malzahn + Mateusz Przyłęcki – poetycka opowieść o żywym organizmie miasta, którego struktura widziana z okien samolotu zafascynowała pisarkę i stała się bezpośrednią inspiracją dla projektu.

Katarzyna Matwiejczuk + Kamila Siwińska – inspirowana „Calineczką” Hansa Christiana Andersena opowieść o kobiecie, która bardzo pragnęła mieć dziecko. Projekt podejmuje temat zapłodnienia metodą in vitro.

Krzysztof Puławski + Przemek Jaszczak – tutaj niestety nie udało się wypracować wspólnej wizji. Zdarza się najlepszym!

Marta Syrwid + Barbora Chovancová – punktem wyjścia dla projektu jest  reportaż Marty Syrwid, w którym opisuje jak w towarzystwie innych kobiet pojechała zrobić aborcje na Słowację. Autorki chcą ten kontrowersyjny w Polsce temat pokazać z pewna dozą czarnego humoru, który jest nieodłącznym elementem naszego życia.    

Paweł Świerczek + Sebastian Krysiak – pewnie każdy z Was był kiedy chory i łykał dużo tabletek. To już jesteście o krok bliżej do zrozumienia “Łyknąć” (tak, to celowe nawiązanie do “Łaknąć” Sary Kane). Autorzy chcą uzmysłowić nam, że zarażenie wirusem HIV jest już w dużym stopniu uleczalne i powoduje mniej zgonów niż powikłania po grypie. Obalają mity, opracowują temat na nowo, burzą czwartą ścianę.

Agata Wlazło + Marta Streker – surrealistyczna opowieść o Pawełku, który w akcie desperackiej ucieczki przed dorosłością, w dniu swoich trzydziestych urodzin, podrzuca sam siebie do okna życia. Jak tam Wasza zdolność kredytowa? Potraficie wypełnić PIT? A może mieszkacie jeszcze z rodzicami, a mama kupuje Wam skarpetki?  Spokojnie, będziecie mieć szansę się wypowiedzieć 😉 

Olga Żukowicz + Julia Mark – „Lebensborn. Źródło życia” to dziejąca się w różnych płaszczyznach czasowych opowieść o surogatkach. Od nazistowskich Niemiec, gdzie narodził się pomysł korzystania z kobiet jako narzędzia do rodzenia dzieci czystej rasy, do czasów współczesnych, gdzie relacja matki zastępczej z kobietą, która “wynajęła” jej brzuch może być równie fascynująca, co niebezpieczna.

TEATRALNY SPEED DATING
SCENA NOWEJ DRAMATURGII
TEATR IM. WANDY SIEMASZKOWEJ W RZESZOWIE
27-28.02.2019

 

 

 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.